Naznaczona hańbąJednak teraz, kiedy patrzę na ich twarze, widzę w nich tylko strach, nie mój, ale ich własny.
Wszyscy w Lipiance wiedzieli, że Zosię nazywają „napiętnowaną”. Nie z powodu złośliwości, a raczej z odwiecznego wiejskiego przyzwyczajenia, by przylepiać etykiety wszystkiemu, co wybijało się z nudnego szeregu jednakowych losów. Stało się to dawno temu, kiedy właśnie poszła do dziewiątej klasy. W ich strony zaczął wtedy zachodzić niemłody już handlarz drewna o imieniu Hubert – … Read more