Zapomniana córka i olbrzym na motorzeJej małe ramiona zacisnęły się mocno wokół jego skórzanej kurtki, a po raz pierwszy od lat na jego twarzy pojawiło się coś innego niż gniew.
Największy mężczyzna na przydrożnym parkingu pod Gnieznem nie wyglądał na kogoś, w stronę kogo małe dziecko powinno biec. Nazywał się Emil Kowal. Miał czterdzieści cztery lata, szerokie ramiona, łysą głowę i był zbudowany jak ktoś, kto mógłby jedną ręką odsunąć motocykl, gdyby zajdzie taka potrzeba. Gęsta brązowa broda pokrywała większość jego twarzy. Jego ręce były … Read more