Zakład o jej upokorzenie obrócił się przeciwko niemu, gdy wkroczyłaś z nią do saliI każdy zgromadzony gość na balu oniemiał, widząc jej oszałamiającą godność i elegancję.
Nie śmiejesz się, gdy mówi to Benedykt. Nawet nie udajesz, że to żart. Czujesz, jak zakład osadza ci się w klatce piersiowej jak moneta wrzucona do studni, i nienawidzisz tego, że słyszysz, jak brzękła opadając na dno. Patrzysz na swoich przyjaciół, na ich wypolerowane zegarki i wypolerowane okrucieństwo, a w tobie podnosi się cicha odraza. … Read more