Zemściłem się za psa, którego nikt nie chciał uratowaćKiedy jednak usłyszeli, jak głośno trzaskają drzwi mojego samochodu, zrozumieli, że cisza przed burzą właśnie się skończyła.
Ewa myślała, że może odebrać mi ostatnią rzecz po mojej zmarłej żonie, nie podejrzewając nawet, że obudzę się i przekażę mój dom schronisku, które uratowało mojego psa. Mówią, że duszę domu rozpoznaje się po dźwiękach, które go zamieszkują. Dla mnie muzyką mojego domu zawsze było rytmiczne „stuk-pstuk” pazurów Herkulesa po parkiecie oraz jego ciężki oddech, … Read more