Śmiali się, gdy zmieniała pieluchy bogaczowi. Aż pewnego dnia zobaczyła COŚ, co ją zmroziło…
Dzisiaj rano znów stanęłam przed lustrem w szpitalnej łazience, poprawiając po raz trzeci bladoniebieski uniform. W odbiciu widziałam zmęczenie, którego tak desperacko próbowałam ukryć – podkrążone oczy, lekkie przygarbienie ramion. Ale pod tą warstwą wyczerpania czaiła się niezłomna determinacja. Spędziłam kolejną bezsenną noc na podwójnej zmianie. Nie dlatego, że musiałam, ale dlatego, że wybrałam to … Read more