Pomoc dla rannego szczeniaka: co wydarzyło się potem?
Tego dnia lało jak z cebra. Jechałem pustą autostradą, gdy nagle coś zwróciło moją uwagę. Na poboczu stała wilczura — przemoczona, wychudzona, z oczami pełnymi rozpaczy. Głośno szczekała, patrząc gdzieś w dół. Najpierw pomyślałem, że znalazła jedzenie. Ale w taką pogodę walczyć tak desperatko o kawałek jedzenia? Mało prawdopodobne. Zatrzymałem samochód, wysiadłem pod ulewę i … Read more