Złapałem brudną, bosą dziewczynę, która zakradła się do mojej rezydencji po jedzenie. Zamiast wezwać policję, wskazałem na fortepian i rzekłem: ‘Zaimponuj mi.’ Nie spodziewałem się tego.
DZIENNIK JULIANA TARNOWSKIEGO ROZDZIAŁ 1: Cień w Pałacu Szkła Szampańskie było z rocznika ’98, kawior prosto z Morza Kaspijskiego, a ja… byłem śmiertelnie znudzony. To przekleństwo posiadania wszystkiego — w końcu nic cię już nie porusza. Nazywam się Julian Tarnowski. Jeśli mieszkasz w Warszawie, znasz to nazwisko. Widziałeś je na skrzydłach szpitali lub wieżowcach. Tej … Read more