Porzucone dziecko w klatce schodowej – po latach w sądzie padły szokujące słowa
Znalazłem dziecko pewnego wtorkowego wieczoru, zawinięte w cienki, szary koczek, cichutko płaczące na klatce schodowej mojego bloku w Katowicach. Miałem trzydzieści cztery lata, byłem świeżo po rozwodzie, pracowałem na podwójne zmiany jako pielęgniarz w szpitalu i byłem zbyt wyczerpany, żeby cokolwiek mnie jeszcze zaskoczyło – ale ten dźwięk zatrzymał mnie w miejscu. Nikt nie odpowiedział, … Read more