Chłopiec, który znał niemożliweZrozumiał, że największe cuda rodzą się w sercach tych, którzy nie boją się marzyć.
Pierwszą rzeczą, którą ludzie zauważali u Zosi, nie był wózek inwalidzki. Był jej uśmiech. Jasny, uparty, niepasujący do dziewięciolatki, która nie zrobiła ani kroku od szóstego roku życia. Siedziała na krawędzi chodnika przy małym parku w centrum Warszawy, a popołudniowe słońce rzucało długie cienie na beton. Nogi spoczywały nieruchomo pod różowym kocem, a jej dłonie … Read more