Gdy dręczyciel trafił na niewłaściwego przeciwnika: odwaga, która zmieniła szkołę
Liceum imienia Dębowej Góry było jak osobny świat – labirynt klik, szeptanych zasad i niewypowiedzianych gróźb. Przybyłem jako nowy, obcy, ten, którego wszyscy nazywali „Świeżym Mięsem”. Nazywam się Jakub Dąbrowski, choć większość nawet nie zawracała sobie głowy, by to zapamiętać. Nie wiedzieli jednak, że pod moją cichą powłoką kryło się piętnaście lat treningów karate, które … Read more