Wziąłem to za żart, gdy poprosił o porwanie. Aż zobaczyłem siniaki pod kołnierzem.
Część 1: Diabeł w niedzielnym garniturze Rozdział 1: Skwar i cisza Znasz ten upał, który wisi na piersi jak ciężki, mokry koc? Taka właśnie była tamta wtorkowa pogoda pod Warszawą. Asfalt falował, rozgrzane powietrze wirowało nad drogą, sprawiając, że horyzont zdawał się rozmywać. Ja i chłopaki z Gwardii Żelaza jechaliśmy od świtu. Byliśmy zmęczeni, głodni … Read more