Wieczna Noc, Obcy Stół i Mój Powrót z Grobu Dźwięk jego głosu, który wciąż rozbrzmiewał w moich najciemniejszych snach, zmroził krew w moich żyłach.
Zachód słońca nad Zawierami rozlewał się powoli, jakby niechętnie rozstawał się z ziemią. Poszarpane chmury, podświetlone szkarłatem, odbijały się w ciemnej wodzie rzeki Narew, która zdawała się być zalana nie wodą, a gęstą, stygnącą krwią. Na starej, zarośniętej mchem dzwonnicy cmentarza św. Mikołaja, tam na wzgórzu, leniwie i ochryple wybił godzinę dzwon – raz, drugi, … Read more