Milionarz odwiedza sierociniec, by pomóc… i odnajduje zaginionego syna.
Warszawa, jesienny wieczór. Marek Kowalski stał przed pustym grobem, bez ciała, bez odpowiedzi, tylko biały marmurowy nagrobek z napisem, który krajał jak nóż. “Tomasz Kowalski, 5 lat, zaginął.” Uklęknął na mokrej trawie, drżące palce błądziły po wyrytych literach. Osiem lat. Osiem lat od dnia, gdy jego syn został wyrwany z jego życia. Lata niepewności, czy … Read more