W czyje ręce trafiło dziecko z przerębla?
Pamiętnik, 17 grudnia Lód pękł tak głośno, że Hania nawet nie od razu zrozumiała: to nie gałąź, to coś strasznego. Stała na brzegu miejskiego stawu z siatką, w której leżały dwie bułki chleba i paczka najtańszych herbatników. Mama obiecała upiec szarlotkę, jeśli Hania przyniesie wszystko przed zmrokiem. Grudniowe słońce już zachodziło, zabarwiając śnieg na różowo, … Read more