Pani w worku, a serce górala bije mocniejNie spodziewał się, że pod płóciennym przykryciem ukryta jest kobieta o spojrzeniu tak potężnym jak górski wiatr.
Przyczółek handlowy nad Górną Wierchą tętnił tego popołudnia głośniejszym niż zwykle życiem. Mężczyźni tłoczyli się na drewnianym ganku, buty twardo uderzały o deski, a głosy były zachrypnięte od wódki i kurzu. Wozy skrzypiały. Konie parskały. Gdzieś w środku ktoś śmiał się zbyt głośno. Jan Mrozik stał z dala od zgiełku, oparty o poręcz, ze skrzyżowanymi … Read more