Wyrzucili moje marzenia do śmieci, ale gdy pies policyjny stanął na straży, ich świat legł w gruzach.
Rozdział 1: Cel Wstrzymałem oddech, licząc pęknięcia na linoleum w stołówce. Jeden, dwa, trzy. Jeśli nie podniosę wzroku, może mnie nie zauważą. Taka była moja zasada w Liceum Kopernika. Bądź niewidzialny. Jak duch. Schowaj głowashy, rób swoje i wychodź. Ale tego dnia wszechświat miał inne plany. Cień padł na mój tackę, przysłaniając ostre światło jarzeniówek … Read more