Niespodziewana nagroda za zwykłą życzliwość.
Był to prosty człowiek starej daty – murarz przyzwyczajony do upału, kurzu i ciężkiej pracy. Nie mówił wiele, ale pracował sumiennie: przychodził najwcześniej, dbał o narzędzia i spokojnie kończył każdy dzień, jakby podsumowywał to, co przeżył. Jego ubranie było skromne, a obiad jeszcze prostszy: kasza, fasola i czasem kawałek mięsa, które żona Maria przygotowywała od … Read more