Prześladowali kelnerkę – nie spodziewali się reakcji komandosa i jego psa
Neonowy szyld „Bar Podróżnika” migotał leniwie, jakby też miał ochotę zasnąć. To była jedna z tych przydrożnych knajp, które trzymają się uporem: odgrzewana kawa, stara muzyka z jukeboxa i zapach smażonego tłuszczu, który wsiąka w ubrania. Alicja Kowalska miała za sobą sześć godzin zmiany. Nogi paliły ją ogniem, fartuch upstrzony był sosem, a uśmiech przyklejony … Read more