Spotkanie na cmentarzu, które odmieniło ojca
Tego niedzielnego popołudnia wiatr nie był zwyczajny; miał w sobie tępy chłód nostalgii, taki jaki niosą wiatry zdające się szeptać do ucha zapomniane imiona. Dla Karola cmentarz nie był miejscem spoczynku, ale jedyną emocjonalną przystanią od dokładnie trzystu sześćdziesięciu pięciu dni. Jego ciężkie, powłóczyste kroki zgniatały suche liście na żwirowanej ścieżce, gdy zmierzał w stronę … Read more