Upal i praca. Jej odkrycie zmieniło wszystko.
Dźwięk rozległ się ponownie, gdy pług Mariki uderzył w ziemię – głuchy, pusty, nieomylnie metaliczny. Jej dłonie zlodowaciały na rękojeści. Przez chwilę zastanawiała się, czy wyczerpanie w końcu nie zmąciło jej umysłu. Wcisnęła lemiesz w to samo miejsce. *Łing.* Serce zabiło mocniej – nie strachem tym razem, ale czymś ostrzejszym: czujnością. Pamięcią. Głos ojca nie … Read more