Pod jego ubrankiem znalazłem coś, od czego krew ścina się w żyłach.
Pędziłam prosto do szpitala, modląc się, bym się myliła… i śmiertelnie przerażona, że jednak nie. Droga wydawała się trwać wieczność, każda sekunda dłużyła się niemiłosiernie. Opony Marka cięły asfalt ostro i nierówno, każda z nich wbijała mi się w serce jak ostrze. Co chwilę zerkałam na niego w lusterku wstecznym, słysząc własne serce, które łomotało … Read more