Sprzedano ją drwalowi z gór, o którym szeptano, że przynosi pecha…
Rodzinna bryczka skrzypiała głośno na każdej nierówności wąskiej górskiej drogi. Koła podskakiwały niebezpiecznie na wybojach, a wydawało się, że za chwilę cały wózek runie w otchłań ciemności czekającą tuż przy ścieżce. W środku siedziała młoda dziewczyna o imieniu Jadwiga. Splatała palce na kolanach z taką siłą, że stawy zrobiły się białe od napięcia i zimna. … Read more