Zwolnili cię w Wigilię… Aż jedno słowo córeczki skruszyło lód.
Wychodzisz z gabinetu z kopertą w dłoni, jakby to był wyrok bez prawa apelacji. Korytarz wydaje się dłuższy niż kiedykolwiek, marmur chłodniejszy, a światło kryształu żyrandola zbyt ostre – jakby apartamentowiec starał się wyglądać dostojnie, byle tylko nie wyglądać na winnego. W gardle palą cię słowa, które połknęłaś w obecności Marcina Dąbrowskiego, a najgorsze jest … Read more