Cztery małe sobowtóry na jego drodze Na widok bezbronnych dziewczynek serce zatwardziałego biznesmena zmiękło i postanowił naprawić błędy przeszłości.
Czarny SUV zatrzymał się z niemal zuchwałą płynnością przed czerwonym światłem na Alejach Jerozolimskich. Na zewnątrz Warszawa huczała mieszaniną klaksonów, okrzyków handlarzy i pary ulicznego żurku, która wślizgiwała się jak ciepły duch w wilgotny wieczór. Wewnątrz, za przyciemnionymi szybami, panowała cisza i chłodny blask luksusu. Marcin Mazur rozluźnił węże swojej włoskiej krawaty i pozwolił sobie … Read more