Łzy w pałacu: Tajemnica srebrnego medalionuKiedy odwrócił medalion, ujrzał wygrawerowany na nim ten sam symbol, który miał na własnym, schowanym pod koszulą, portrecie matki.
Dziecko nie przestawało płakać. To nie był ten rodzaj płaczu, który mija po odrobinie mleka czy po lekkim kołysaniu. Nie był to też płacz dziecka, które jest senne. To był płacz, który zdawał się rozdzierać ściany, wznosić się po marmurowych kolumnach i niszczyć doskonałą ciszę pałacu, w którym chaos nie powinien mieć miejsca. A jeśli … Read more