Pies służbowy na lotnisku rozdarł plecak małego chłopca – to, co z niego wypadło, wzruszyło cały terminal do łezZ plecaka wysypał się starannie złożony list pożegnalny do mamy, której nigdy nie zdążył przeczytać, bo zmarła tuż przed jego odlotem.1 min czytania.
A za oknem szpitalnej sali, jakby we śnie, zaczął sypać pierwszy śnieg, cicho przykrywając miasto puchem obietnicy, że nawet najmniejsze serca znajdą kiedyś schronienie.